Podium

UżytkownikPoints
tess135
susie960
Adnaja55
Gotka50
Capricornus40
Irlay20
Serenicus20
Gotan20
Lorelay20
darth ithilnar20


Pamiętniki

Babiniec. Czyli gdzie ci mężczyźni

Danuta Rinn, „Gdzie ci mężczyźni”

Gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy,
mmm, orły, sokoły, herosy!?
Gdzie ci mężczyźni na miarę czasów,
gdzie te chłopy!? - Jeeeee!

Dookoła jeden z drugim jak nie nerwus, to histeryk,
drobny cwaniak, skrzętna mrówa, niepoważne to, nieszczere.
Jak bezwolne manekiny przestawiane i kopane,
gęby pełne wazeliny, oczka stale rozbiegane.
Bez godności, bez honoru, zakłamane swoje racje
wykrzykuje taki w domu śmiesznym szeptem po kolacji,
śmiesznym szeptem po kolacji, śmiesznym szeptem po kolacji...

List do śmierci

Zanim mnie zabierzesz - bo sama nie pójdę - pozwól zrozumieć mi życie. Beznadzieję która mnie otacza. Ból, cierpienie, smutek. I znowu ból. No i pozwól mi zrozumieć Ciebie - Śmierć. Kim jesteś? Zapewne mieszkasz na skraju lasu. W małym domku. Wypasasz owce i co dzień doisz krowy. Jesteś sam, ale Ci to nie przeszkadza. Lubisz spokój. A w zimie zapadasz w sen zimowy lub czytasz książki. Wszystko co ja chciałam mieć. Zapewne masz Ty. I kiedy tak wypasasz te owieczki czekasz na mnie, aż przyjdzie moja kolej.

Error

Znowu wstałam.
Ubrałam się.
Poszłam do szkoły.
ERROR.
Wróciłam.
Nie pamiętam co robiłam - chyba mnie to nie obchodzi.
Zamknięta w pokoju, chwytam żyletkę.
Tulę ją do ręki.
Krew ścieka z dłoni.
Ciepła i kleista...
ERROR.

Kolejny dzień.

Znowu wstałam...

Marzenia nie zawsze się spełniają.

https://docs.google.com/file/d/0B5YtM5GeQxVeQ2pkZDlsUzE5N1k/edit

Art. z okładki http://tinyurl.com/aaryz5k
Od autora v 3.0

RSC ponad wszystko

Charakterystyczny dźwięk odbijanej piłeczki pingpongowej urywał się wraz z westchnieniem gracza, któremu umknęła finezyjnie ścięta lub podkręcona biała błyskawica. Okrzyk radości zaś jednoznacznie podkreślał zdobyty punkt. Szybkie wymiany sprawiały, że piłeczka stawała się dla nielicznych obserwujących grę niemal niezauważalna. Przy sąsiednim stole atmosfera była luźniejsza. Czterech grających wpadało na siebie okrążając ciemnozielony prostokąt przy grze w młynka ze śmiechem.