Podium

UżytkownikPoints
tess135
susie960
Adnaja55
Gotka50
Capricornus40
Irlay20
Serenicus20
Gotan20
Lorelay20
darth ithilnar20


Nad brzegiem morza, na niewysokim pieńku siedział zmęczony wojownik. Długie, ciemne włosy powiewały mu na silnym wietrze, a zmęczone oczy wpatrywały się gdzieś w horyzont. Udało mu się wyjść cało z ostatniej bitwy, jednak tym razem zdawał sobie sprawę, że tak łatwo nie będzie i cel swojej podróży prawdopodobnie przypłaci życiem. Gdyby tylko miał jakikolwiek wybór. Niestety został wybrany i musi się z tym pogodzić. Przemierza właśnie świat w poszukiwaniu wodospadu Leiloe. Cóż go tam czeka? Tego nie wie, przypuszcza jednak, że nic dobrego.

Garett nigdy nie lubił niepotrzebnie pakować się w kłopoty, przez całe życie starał się wybierać rozwiązania, które oszczędzały kłopotów. Walczył jedynie w ostateczności i gdy tylko mógł, oszczędzał swoich przeciwników. Tym razem miecz mógł nie wystarczyć. Wiedziony swoją podświadomością nastawiał się raczej na coś, co tym razem go przerośnie. W takim tempie jednak szybko się nie przekona, czemu musi stawić czoła. Jak na razie błądził po świecie i nie potrafił znaleźć punktu zaczepienia, z którego mógłby wyruszyć na spotkanie z przygodą.

susie9
Bardzo obrazowy wpis - swoimi

Bardzo obrazowy wpis - swoimi słowami namalowałeś mi Garetta przed oczami, widziałam jego rozwiane włosy i zafrasowaną postać. Już po tej próbce podoba mi się Twój styl - po prostu przyjemnie się czyta ;)