Podium

UżytkownikPoints
tess135
susie960
Adnaja55
Gotka50
Capricornus40
Irlay20
Serenicus20
Gotan20
Lorelay20
darth ithilnar20


Pierwszy raz zakochałam się, mając lat cztery. On miał na imię Adrian i mieliśmy takie same inicjały. Był blondynem o niebieskich oczach. Nienawidzę blondynów o niebieskich oczach. Całowałam go w policzek w przedszkolu. Później zaczęłam tak całować też innych chłopaków, a z czasem nawet dziewczyny. Czyżby płeć nie robiła mi specjalnej różnicy? Ale to Adrian był moją prawdziwą miłością. Nie byłam mu jednak wierna. To Piotrusiowi powiedziałam: „Piotrusiu, ty zostaniesz moim mężem!”. Z Piotrem utrzymuję kontakty do dziś. Przenigdy bym za niego nie wyszła. Już prędzej wyobraziłabym sobie związek z jego dziewczyną. Są razem od kilku lat i życzę im jak najlepiej. Poza Piotrusiem i Adrianem był jeszcze McGyver. Też blondyn o niebieskich oczach. Nienawidzę takich. Uwielbiałam go i wpatrywałam się w ekran w czasie gimnastyki. Raz tata podstępnie wyłączył mi telewizor i schował pilota. Nie wróciłam do ćwiczeń, dopóki McGyver nie zaczął mnie znów obserwować. Mając siedem lat, ja i Adrian pocałowaliśmy się po raz pierwszy w usta. Dwa razy. Nadal cieszyliśmy się z takich samych inicjałów, mieliśmy podobne podpisy, siedzieliśmy razem w ławce i gadaliśmy na lekcjach. Nasz drugi pocałunek zobaczyła wychowawczyni i porozmawiała z naszymi rodzicami. Przestaliśmy się całować. Twierdziliśmy, że jesteśmy małżeństwem. Mając osiem lat, wzięliśmy rozwód, ale nadal siedzieliśmy razem. Dopóki nie przesiadłam się do Sandry. Adrian mnie nie porzucił, bo rozstaliśmy się za porozumieniem stron. Do dziś uśmiecha się do mnie znad papierosa, kiedy mijamy się na ulicy.