Podium

UżytkownikPoints
tess135
susie960
Adnaja55
Gotka50
Capricornus40
Irlay20
Serenicus20
Gotan20
Lorelay20
darth ithilnar20


Gdy się o poranku budzę,
mój świat nagle traci na wartości,

powoli odkładam na bok,

szare stronnice samotności

Ubieram codzienną minę,

to spojrzenie dawno wyuczone,

otulam się ciepłą myślą,

choć to dawno ju skończone

I trwam tak w nadziei,

że noc powróci z niebytu,

a mój umysł dniem skalany,

w bólu umiera po cichu
,br>

Gdy noc w końcu nadchodzi,

oddaję się w jej ramiona,

zasypiam i do łask powracam,

Ja... Nareszcie szczęśliwa i spełniona

szulec
Trochę takie smutne... Ale

Trochę takie smutne... Ale ładnie napisane.

Gotka
Bo opowiada o smutku.

Bo opowiada o smutku. Naprawdę zdecydowanie wolę noc, gdy śpię i oddaję się fantazji.

susie9
Szczerze mówiąc, zgadzam się

Szczerze mówiąc, zgadzam się z Gotką. Ten wiersz oddaje też wiele z tego, co sama czuję. Noc to ukojenie, czasem czekam tylko na moment, gdy mogę ułożyć głowę na poduszce i pierwszy raz w ciągu całego dnia oddać się luźnym myślom, udziwnionym fantazjom, chorym wyobrażeniom..